2018


Piękne lato mamy tej wiosny- sezon moto-grillowy otwarty.

Tegoroczna zima ciągnęła się niemiłosiernie: Wielkanoc w Bolechowicach przeleżałam pod kocykami zgrzytając zębami. Śniegowe chmury straszyły wizją opóźnionego otwarcia sezonu motocyklowego. Aż tu nagle, w połowie kwietnia nadszedł taki upał, że jazdę moto-pomarańczą rozpoczęliśmy dużo wcześniej niż zwykle! Na pierwszą wycieczkę wybraliśmy Wodzisław. Tam nas jeszcze nie było, tam mieszka Kuba, odległość w sam raz, więc nic, tylko ruszać. Kubę na chwilę odciągnęliśmy od komputera. Kazik dojechał do nas z Jastrzębia i niespodziewanie spotkaliśmy się z Piotrkiem i jego rodziną. Super dzień. Niestety bez fotek, więc Wodzisław trzeba powtórzyć.

Tydzień później jedziemy z Krzychem do Rudy i tu spisujemy się na medal: wracamy z fotkami, pocztówką dla Lucynki, a nawet z czosnkiem niedźwiedzim!

Read More 8 Comments

Sevilla.

Sevilla od dawna znajdowała się  na mojej osobistej  liście miast wymarzonych. Jak to często bywa- nasz podróżniczy Anioł Stróż Tadziu, zajął się organizacją- szukaniem kwatery, lotu, rezerwacjami i odprawami...

 Zaczęło się nietypowo, bo wkradł się chochlik, który wywołuje stres:  wylot mamy na 23 grudnia- tak, jak chcemy i lubimy, a mieszkanie zarezerwowane od 23 listopada. Na szczęście natychmiast zauważam błąd i bez problemu udaje się naprawić pomyłkę.

Sevilla wita nas błękitem nieba i ciepłymi promykami słońca. Uczucie jakbym przeniosła się w czasie. Bo niespełna 4h lotu, a my uciekamy od szaro-burej i ponurej aury, od smogu, smutku, i polskiej tradycji świąt.

Read More 10 Comments