Doły, dołki...

Tak - ja też mam chandry, doły i depresję. To spora część mnie, skrupulatnie chowana przed wzrokiem innych. Rozsiewam uśmiech, często zarażam nim... Bo z natury jestem pogodna, bo optymizm mam wrodzony. Ale bywa, że ten uśmiech to skorupka i kamuflaż. By nie smucić, by nie rozczulać się, by nie zrazić do siebie znajomych - no, bo kto lubi słuchać narzekania?

Po co więc ten wpis - zapytacie? Przekonała mnie przyjaciółka, przed którą regularnie wylewam żale. Stwierdziła, że mój blog jest zbyt optymistyczny i niech moi Czytelnicy poznają i tą ciemną stronę mnie...

Są dni,kiedy...

Szok? Kocham i mam swój własny ląd, a jednak dopada i dusi koszmarny smutek.

Bywa, że przytłoczy mnie codzienność. Kto wie, kto zastanawiał się, jak wygląda mój dzień, tydzień? Kto nie chce tych wynurzeń, niech skończy na tym lekturę.

Mój dzień to godziny ciężkiego masażu (Tato i Krystuś), to godziny przeleżane na tapczanie. Często z przymkniętymi oczami, by błękit nieba za oknem, promyki słonka - nie kusiły do wyjścia. Bo i tak nie wyjdę... to moje kochane, ładne mieszkanie bywa niekiedy więzieniem. Nie pytam - za jaką karę, bo pogodzona jestem. I umiem się cieszyć tym, co mam. A mam wiele. Ale przemieszczanie z pokoju do pokoju czy ślęczenie przy necie może wykończyć. Wierzcie lub nie.

I jeszcze moi znajomi...

Tak się niekiedy zastanawiam czy część znajomych udaje, że mnie lubi, czy cierpią na zanik pamięci? Bo osób, które się odezwą - ot tak - same z siebie, które zaproszą do siebie, do kina, na spacer, jest naprawdę mało! I chyba czas, by nie tęsknić i nie zabiegać o względy tych, co nas pomijają. Czas, by cieszyć się sprawdzonymi, solidnymi przyjaciółmi!

 

Write a comment

Comments: 4
  • #1

    moniA (Wednesday, 03 February 2016 00:16)

    ja nie udaje !!!haha bardzo cie lubie gosiaczek. i wiesz sama ze ja tez czasami skrywam smutki i zale za fasada usmiechu i slowotoku!!!! ale co tam. walczymy gosia!!!!!

  • #2

    Ewa Sadowska (Friday, 05 February 2016 07:01)

    Rozumiem Cię...Wiesz ,myślę że każdy tak ma...złe dni ,ciemne myśli ,samotność wśród ludzi,niezrozumienie ...żal.. nie wiadomo do kogo itd...Kto tego nie doświadczył ...jest nieprawdziwym i sam siebie okłamuje....Dobre dni przyjda i zapomnisz o "dołach" jak każdy z nas....inaczej się po prostu nie da !!!
    Głowa do góry Małgosia ...wiosna już coraz bliżej !!!!

  • #3

    Michał (Wednesday, 10 February 2016 22:03)

    A może Góry, górki? Życie to takie koło fortuny...raz jest lepiej...raz nie koniecznie. Gosiu życzę odbicia się z dołu.."Bo ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy...".

  • #4

    DANUTA (Friday, 03 June 2016 06:24)

    Gosiu, nie wiem co ci powiedzieć, właściwie tylko jedno przychodzi mi do głowy - JESTEŚ WIELKA! Serio - nie poznałam cię jeszcze osobiście, ale z tego co opowiada mi o tobie mój mąż, wiem, że masz w sobie coś co przyciąga do ciebie wielu ludzi. Myślę, że to twoja Siła, inteligencja, klasa i towarzyskość, ciekawość świata. Kurczę, nie piszę tego, żeby cię komplementować, uważam tak naprawdę!!!